czwartek, 11 czerwca 2015

Szydełkowa zazdroska

Dawno nic nie pisałam bo odkąd zrobiło się ciepło ganiam po ogrodzie i polu i walczę namiętnie z chwastami,ale to walka z wiatrakami.
 Ale przez kilka wieczorów powstała zazdroska z elementów,nie myślałam że pochłonie tyle nici,ale trafiłam tak że po skończeniu zostało mi 2 metry nici :-)

Teraz zaczęły się truskawki więc też trzeba to wykorzystać bo sezon krótki.
Dobrego dnia dla wszystkich odwiedzających i podziękowania za komentarze.zmykam,bo moi podopieczni coraz głośniej wołają "jeść".

1 komentarz:

  1. Piękna zazdrostka :) A sezon na bieganie po chwastach trwa w najlepsze i u mnie. Ty przerabiasz truskawki my już w czereśniach siedzimy ;)

    OdpowiedzUsuń