niedziela, 25 października 2015

Minionki i inne szydełkowe

Ostatnio wiele złych rzeczy spotkało mnie od ludzi którzy byli dla mnie jak rodzina,odniechciało mi wszystkiego,nie wiem czy to zawiść,bo chyba nie zazdrość,bo raczej nie ma czego mi zazdrościć,chyba kłopotów jedynie.Straciłam serce do pisania a robótki też nie za bardzo mnie cieszyły :-(( miałam takie dni że albo siedziałam i płakałam,albo bez sensu leżałam i patrzyłam w sufit.
Trochę coś tam udłubałam,ale jakoś bez zapału
Czapka minionka,czeka na nowego właściciela.
Aniołek własnego pomysłu,który zanim osiągnął pożądany kształt,kilka razy był pruty.
Poleci niedługo z nową właścicielką na Wyspy.Także te mniejsze aniołki znalazły już nabywcę
Pierwszy raz próbowałam zrobić dwukolorowe kolczyki frywolitkowe na szydełku.
Jeszcze obiecana fotka bransoletek które robiłam na letnią wymiankę na Kuferku.
Jak na tak długi czas to niewiele powstało ;-(
Dziękuję za wszystkie komentarze i kończę moje wynurzenia.Spokojnej niedzieli wszystkim odwiedzającym.

sobota, 12 września 2015

Szydełkowa sukienka

To już szmat czasu jak  nic nie pisałam,ale podobnie jak rok temu pochłonęły mnie żniwa malinowe,tego roku były szczególnie gorące.
Sukienkę zaczęłam jeszcze na początku wakacji a potem czasami cały tydzień leżała nietknięta bo nie miałam czasu ani sił.


Dodatkowo od prawie półtora miesiąca jest problem z wodą,czasem jest a czasem nie ma,piorę tylko ręcznie albo w pralce wirnikowej,o normalnej kąpieli mogę zapomnieć,tylko garnek wody podgrzewam na kuchence i to cały luksus.
Powstały jeszcze dwie bransoletki frywolitkowe na wymiankę Kuferkową ale gdzieś posiałam zdjęcia.Jak znajdę to pokażę.
 A to zdjęcie to co ja dostała od Halszki z Kuferka
Dziękuję za wszystkie komentarza,życzę udanego wieczoru i spokojnej niedzieli a ja idę nadrabiać zaległości w domu.

poniedziałek, 27 lipca 2015

Szydełkowo..i nie tylko

Trochę mnie tu nie było,ale ostatnimi dniami na niczym nie mogę się skupić,nawet robótki mnie nie cieszą :-(
 W minionym tygodniu zmarł nagle syn moich znajomych,pojechał za granicę zarobić na wesele pracując w polu,dostał udaru i po kilku godzinach zmarł,miał dopiero 25 lat :-( :-(
 Wcześniej zrobiłam kolejnego aniołka
to tyle z frywolitki.
 Powstała serwetka która jest popularna ostatnio na fejsie i mnie też zauroczyła,tutaj fotka tyle co po skończeniu,jeszcze nie usztywniona.
 I kolejna marna próba kanzashi
To tyle na dziś.Dobrego dnia wszystkim życzę i i kuśtykam coś robić,bo wczoraj skręciłam nogę po tym jak wywinęłam orła na wycieraczce.


wtorek, 14 lipca 2015

Szydełkowo

Poprzednio było" frywolnie"więc teraz będzie szydełkowo.
Na początek próby zmierzenia się z żabką,chociaż moje dziecko powiedziało że ładniejsza byłaby czerwona ;-)
Kolejna czapka-dinozaur
I kolejna filiżanka,która już jest u nowej właścicielki.
Nie dość że szydełkowo to jeszcze jakoś zielono tak się zrobiło ;-)
Pozdrawiam wszystkich i idę dłubać kolejną serwetkę.



czwartek, 2 lipca 2015

Frywolitkowo

Dzisiaj będzie frywolitkowo,pierwszy przestrzenny aniołek tą techniką i kolczyki.
To już 50 -ty post i prawie rok blogowania,kiedy to zleciało.



Ochłody w upalne dni życzę i idę myć okna bo mało świata bez nie widać.

piątek, 26 czerwca 2015

Kolejna zazdroska

Coś mnie ostatnio wzięło na zazdroski,więc zrobiłam kolejną,tym razem trochę trudniejszą.

Trochę ten dół mi się nie podoba,ale robiłam zgodnie ze schematem.
Międzyczasie powstał też kolejny wózeczek,bo poprzedni już zmienił właściciela.
Zaczęły się wakacje więc wszystkim życzę udanego wypoczynku i dużo czasu na robótki.Dziękuję za wszystkie komentarze i powoli zmykam do łóżka.


czwartek, 11 czerwca 2015

Szydełkowa zazdroska

Dawno nic nie pisałam bo odkąd zrobiło się ciepło ganiam po ogrodzie i polu i walczę namiętnie z chwastami,ale to walka z wiatrakami.
 Ale przez kilka wieczorów powstała zazdroska z elementów,nie myślałam że pochłonie tyle nici,ale trafiłam tak że po skończeniu zostało mi 2 metry nici :-)

Teraz zaczęły się truskawki więc też trzeba to wykorzystać bo sezon krótki.
Dobrego dnia dla wszystkich odwiedzających i podziękowania za komentarze.zmykam,bo moi podopieczni coraz głośniej wołają "jeść".